Skończyłam wreszcie ozdabiać pudło, przeznaczone do przewożenia skrapowych skarbów. Sprawdziło się już w akcji podczas wizyty na Wolinie, przed nami - zlot w Warszawie :)

Walizeczka to tekturowe pudło od laptopa, z plastikową rączką do noszenia. Wymiary 37×28x13, w środku ma dodatkową tekturową “półeczkę” z przegródkami, w sam raz na upchnięcie drobiazgów. Ozdabianie polegało na przetarciu papierem ściernym (ogródek u Dory świetnie się nadaje do takich akcji), lekkim zdekupażowaniu (głównie w celu uzasadnienia przebijania spod beżowej farby granatowego tła), postemplowaniu i poprzyklejaniu poszarpanych skrawków. Zauważyłam, że póki tylko cięłam papiery nożyczkami, to miałam straszny problem z ich przedarciem od czasu do czasu (wydawało mi się to okropnie nieporządne), ale jak się odblokowałam, to teraz wszystko jest podarte (dzięki, Uhaku jeden).

Z efektu nie jestem przesadnie zadowolna (zbyt chaotyczne, bez planu i pomysłu), ale trudno, już tak zostanie. Przynajmniej nie świeci napisem “Vaio” i komputerowymi nalepkami.

I przepraszam za zdjęcia - przy tle, na którym prezentuje swoje wdzięki walizeczka, Jaszmurkowe panele stanowią szczyt elegancji, szyku i wyrafinowania. Ale tu, gdzie teraz mieszkam, nie mam ani kawałka lepszego miejsca.

Walizka1

Walizka2

Walizka3

Walizka4

12 Responses to “Walizeczka na skarby”

  1. Walizka jest świetna! Szkoda, że duże papiery nie wejdą do środka, ale wiadomo - nie można mieć wszystkiego :)

    I może faktycznie chaotycznie trochę, ale mi to się kojarzy ze starymi walizkami z ponaklejanymi znaczkami, nalepkami i innymi takimi z egzotycznych podróży.

    Rae

  2. właśnie dlatego, że jest tak chaotycznie to jest świetnie:)
    podobają mi się i kolory i pomysł:)

    lara

  3. O, widzisz - chciałam napisać to, co Rae - że kojarzy się ze starymi walizkami :)
    Jest git - zrobisz w Wawie furorę :)

    pasiakowa

  4. Jak dla mnie walizeczka wyszla oszalamiajaco!!!
    Jestem pewna ze gdzie sie nie pojawisz bedzie ona punktem zaiteresowania gapiow :D

    yovita1

  5. A tam, czepiasz się - walizeczka naprawdę daje radę! ;)

    Sara

  6. zapraszam na bloga;)
    ankieta działa, i jest nowy post, o tym co chcę zrobić;)

    lara

  7. Walizeczka niczego sobie, bardzo gustowna ;-).

    Niebiesko_Oka

  8. Cudna walizka :) W ogóle prace świetne i mam zamiar częściej tu zaglądać :)

    renny

  9. Urzekła mnie Twoja historia, a szczególnie motylek mnie urzekł. Walizka jest przepiękna!

    joanna

  10. Fajna ta walizeczka. U mnie sie wala pelno takich pudel, ktore trzeba miec na wypadek reklamacji produktu, czesto zostaja nawet po okresie gwarancyjnym. Do tej pory nie przyszlo mi do glowy, ze mozna je tak wykorzystac, coz widac umysl mam ograniczony :)

    Marysia

  11. Walizeczka jest śliczna, zaraz pędzę poszukać pudełka po moim laptopie. Super pomysł

    Agnieszka

  12. A mi się najbardziej podoba zawiaskowy motyl!

    IWA

Leave a Reply