Archive for lipiec, 2008

Budzikom śmierć

środa, lipiec 30th, 2008

Taki jeden wpis na blogu Finnabair stał się źródłem zarazy budzikowej. Przypuszczam też, że zwiększył obroty u sprzedawców starzyzny i na rozmaitych szrotach, bo zastępy skraperek ruszyły polować na stare budziki. W każdym razie ja ruszyłam.
Na ryneczku rozglądałam się za odpowiednim materiałem, ale oko moje rejestrowało tylko jakieś garnuszki, talerzyczki i inne duperelki poobtłukiwane. […]

Read the rest of this entry »

Śmieciowo i minimalistycznie

wtorek, lipiec 29th, 2008

Mam ogromną ochotę robić kolejne “niehaniowe” skrapy, niestety wszystkie moje stare zdjęcia są głęboko zapakowane z okazji remontu i chwilowo nie mam do nich dostępu. Jeszcze jakieś 2-3 tygodnie…
Póki co skrapuję to co mam - dziś skromnie, ze skrawków, i bez ozdób.

Read the rest of this entry »

Chwila

niedziela, lipiec 27th, 2008

Wpadło mi w ręce zdjęcie ze ślubu przyjaciółki sprzed siedmiu lat. Patrząc na nie bardzo wyraźnie czuję może nie tyle przemijanie, co bieg czasu i zmiany, które ze sobą niesie. Jesteśmy przyjaciółkami od bardzo dawna, spotykałyśmy się milion razy, ale jakoś na tym właśnie zdjęciu widzę chwilę, kiedy nasze ścieżki tak wyraźnie się spotkały, chwilę, […]

Read the rest of this entry »

Coś innego

sobota, lipiec 26th, 2008

Po milionie skrapów z Hanią - wreszcie coś innego. Dorwałam fotkę moich braci z jakiegoś wyjazdu harcerskiego, w strojach maskujących i zrobiłam takiego małego skrapka. Zupełnie bez różu.

I ze dwa detale:

Po raz pierwszy użyłam swojej nowej lidlowej wytłaczarki, rewelacyjna sprawa. Duży napis na górze ze zmaltretowanych tekturowych literek (paciane brązową i zieloną akrylówką, […]

Read the rest of this entry »

Kwiatek

piątek, lipiec 25th, 2008

Tym razem zrobiłam skraplifta zupełnie prywatnie i jednoosobowo. Z prostego skrapa tej pani. Oryginał wygląda tak:

Moja wersja:

Wymiary 21×21, Crate Paper plus ścinki, guziki, złota literka - ćwiek. Podpis na kalce technicznej to angielska definicja “cute”, a łodyżka kwiatka to papierowy sznurek.

Read the rest of this entry »

Skraplift równoległy

czwartek, lipiec 24th, 2008

Chyba wymyśliłyśmy z Uhk nową zabawę skrapową - wybiera się skrap na wzór, a potem kilka osób jednocześnie robi z niego skraplifta i porównujemy, co z tego wyszło. Pomysł urodził się spontanicznie dwa dni temu i dziś można obejrzeć efekty pierwszej tury zabawy.
Wzorem do liftu był piękny skrap Karoli z drzewem:

Mój skrap ma […]

Read the rest of this entry »

Jeszcze trochę doodli

wtorek, lipiec 22nd, 2008

I jeszcze trochę kółkowych kwiatków. I na jakiś czas wystarczy Nie jestem pewna, czy ten wydoodlany napis jest wyraźny.
Skrap większy niż zwykle, 29×29 cm, na granatowym kartonie Canson, ze ścinków i paru guziczków. Stempelek z żabą - zestaw Fresh Mod.

Read the rest of this entry »

Scraparatusa sobie nie kupiłam

poniedziałek, lipiec 21st, 2008

I na razie nie kupię, bo sezon zakupowy na jakiś czas uznaję za zakończony. Wystarczy. Chwilowo priorytetem stają się firanki, dywaniki i inne duperelki mieszkaniowe.
Ale jeszcze pokażę ostatnie zdobycze z ArtPasje, Ebaya, Craft Factory i z forum.
Stemple, które pokochałam od pierwszego wejrzenia i jestem przeszczęśliwa, że je mam:

(Od koleżanki z forum kupiłam […]

Read the rest of this entry »

Słodziutko

poniedziałek, lipiec 21st, 2008

I znowu na różowo-zielono, bo nadal eksploatuję zdjęcia Hani z sesji zdjęciowej w ogrodzie. Tym razem Hania w poziomkach.
Wymiary 21×21 cm, baza to granatowy karton Canson, pozostałe papiery - Nana’s Nursery Baby Girl, pieczątki alfabet Smudgy Keys See-D’s, serduszka z zestawu Fresh Mod, wstążka, tag i okrągła pieczątka do journalingu - z pudełka.
(I […]

Read the rest of this entry »

Scraplift

niedziela, lipiec 20th, 2008

Pisałam już, że bardzo lubię scraplifty? Z cudzego skrapa korzysta się wtedy jak z mapki, odtwarzając układ elementów i właściwie odtwarzając jak najwierniej co tylko się da. Na forum Scrappassion pojawiła się nowa, świetna scrapliftowa zabawa, w której oczywiście biorę udział, ale na razie nie mogę pokazać, co zrobiłam. Tymczasem więc trzasnęłam sobie z rana […]

Read the rest of this entry »