Nie lubię, ale czasem trzeba
Pierwsza to takie popłuczyny po kartkach Agnieszki. Na chrzest musiałam coś zrobić, skoro Sławek ma być chrzestnym, więc postanowiłam wypróbować te śliczne kółkowe kwiatki. Jakoś u mnie nie wyglądają tak ślicznie. No dobra - w ogóle nie wyglądają, ale już nie mam pary na wymyślanie czegoś innego.

Druga kartka z kartkowego lotka, czyli z elementami obowiązkowymi: czerwona, kwadratowa, z guzikiem, słowem “uśmiech” i elementem roślinnym.


dla mnie tam żadne popłuczyny ta na chrzest jest sliczna i tej drugiej tez nic nie brakuje
Joasiah
wrzesień 15th, 2008