Aż mi głupio wstawiać na bloga takie nędzarne zdjęcie, ale naprawdę, NAPRAWDĘ, w tych warunkach mieszkaniowo-oświetleniowo-pogodowych nie jestem w stanie zrobić lepszego :( Jak złapię trochę światła, to podmienię.

Skrap zrobiony jest wg mapki Truskawki i wyznaczników ostatniego skraplotka (drzewko, piesek, folia, zawijasek, konturówka, tytuł na górze). Myślałam i myślałam o obu tych wyzwaniach, aż mi coś w mózgu zaskoczyło i wczoraj, w niecałą godzinę, stworzyłam takiego cusia. Chciałam oba te wyzwania potraktować tak niedosłownie, żeby drzewka z mapki niekoniecznie były filcowymi drzewkami itd. Wyszło coś takiego, co mogłabym podciągnąć pod styl naiwny, do którego też się od dawna przymierzałam. Nie mam wyczucia jeśli o tę naiwność chodzi i bardzo możliwe, że eksperyment się nie powiódł, ale w sumie jestem i tak zadowolona. Bo zrobiłam coś innego niż zwykle.

Technicznie: wymiary 30×30, paisleyowe drzewka to naklejki peel-off (pnie dorysowane), folijka jest od stempla journalingowego (napis jest pod spodem, na bazie). I tyle.

Coś

7 Responses to “Skrap eksperymentalny”

  1. mnie się te eksperymentalne drzewka bardzo podobają :) serio serio. A fotka z gatunku wywołujących uśmiech od ucha do ucha :)

    finnabair

  2. ale nigdzie nie jest napisane ze drzewka maja być z filcu :Pi ze to maja być drzewka :) a scrapek wyszedł bardzo ładnie:)

    truskawka

  3. Udał się eksperyment, ale czy styl naiwny hmm raczej folklorystyczny :)

    Rybiooka

  4. OMG! To jest piękne! Te pnie wyszły Ci takie żywe… I zdjęcie też pełne życia. Razem - cudne!

    jo

  5. Moim zdaniem rewelacja.

    katasiaczek

  6. Cieszę się, że eksperyment się powiódł.

    Truskawka - no napisane nie jest, ale jakoś tak się na mnie interpretacja filcowa rzuciła, że koniecznie musiałam zrobić coś innego ;)

    Jo - żywe pnie, no co Ty powiesz :D

    Madzia-

  7. No widzisz, jakie cuda potrafisz zdziałać? :)

    jo

Leave a Reply