Odzyskałam swojego laptopa, który od niedzieli był na leczeniu - dorobił się tam trzy razy większego dysku i bardzo proszę, żeby następne parę lat działał bez marudzenia. No.
Tymczasem ja, bez dostępu do netu, wcale jakoś za dużo nie poskrapowałam, bo pogoda jest za ładna i siedzimy z Hanią na placu zabaw koło torów (obok jest przejazd niestrzeżony i jak zaczyna dzwonić taki sygnał, to wszystkie dzieci z całego placu lecą na jedną stronę, wołają “Pociąg, pociąg!” i ustawiają się wzdłuż płotu i na ławkach, wyciągając szyje jak surykatki normalnie). Ale zrobiłam ten wymyślony albumik bez zdjęć.
Pomysł z tekturą był całkiem niezły - przy książeczce dla dzieci musiałabym się mocno ograniczać z dodatkami, żeby całość nie była za gruba, a taki albumik na kółkach może sobie puchnąć jak chce. I wymiary dobrałam tak, jak mi pasowało. Koncepcja całości uległa oczywiście zmianie w trakcie pracy, zamiast zużyć ścinki złapałam się znowu za duże papiery. Wyszło bardziej fioletowo, niż myślałam, i w związku z tym jakby smutnawo, ale generalnie jestem zadowolona.
Materiałoznawstwo: baza to cztery “strony” z tektury modelarskiej samodzielnie przyciętej do wymiaru 15×17 cm, papiery MM Lauren, tekturowe kształty Fancy Pants Paisley tuszowane na brązowo, papierowe kwiatki Prima, kropki akrylowe Dress It Up Grapes&Leaves, stemple napisy See-D’s Aged and Elegant, stemple ramki Fancy Pants oraz niezidentyfikowanego pochodzenia ramka z kwiatkiem plus jakieś tam drobiazgi pojedyncze.
Proszę.
Okładka - z miejscem na tytuł, który wymyśli sobie przyszła właścicielka (bo to album nie dla mnie):

I dalej:







Przy okazji - czy Wy też tak macie, że w środku roboty dochodzicie do przekonania, że nic z tego nie wyjdzie, jest absolutnie beznadziejnie i należałoby niezwłocznie cały ten bajzel wyrzucić do kosza, a nie tracić czas na kończenie? Bo ja tak mam zawsze. Staram się to poczucie ignorować, ale trochę mi to bruździ.

Piękny!!!
Bardzo delikatny, dziewczęcy
katharinka84
kwiecień 29th, 2009
Oj mamy mamy moja droga

Albumik ładny, ale cóż każdy artysta nie zadowolony jest ze swych dzieł
Rybiooka
kwiecień 30th, 2009
album superowy!!!
mega apetycznie jagodowy
i tu zgadzam się Rybiooką- My artyści tak już mamy ;P
hihi
Niebiesko_Oka
kwiecień 30th, 2009
śliczny album a co do ostatniego zdania, mam tak bardzo często
gulka
kwiecień 30th, 2009
Piękny album, ten kolor jest śliczny!
I tak, też tak mam, że im bliżej do końca tym mniej mi się podoba moja praca …
Natalia
kwiecień 30th, 2009
Super albumik, zwietna robota ze stemplowaniem.
Ja tak nie mam. Zawsze z ostatniej pracy jestem dumna, przedostatnia moze byc, wczesniejszych się wstydzę.

kayla
kwiecień 30th, 2009
ja mam trochę tak, trochę tak. jak już skończę to raczej jestem zadowolona (a przynajmniej robię wszystko, żeby być), ale gdzieś w trakcie czasami pojawia mi się takie uczucie, że nic z tego nie będzie… przy czym to głównie przy albumach właśnie, bo nad tym dłużej siedzę, więc i czas na wątpliwości się znajdzie
anai
kwiecień 30th, 2009
piękne te fiolety. super albumik:)
dagmara
kwiecień 30th, 2009
Śliczny jest!!! A takie samopoczucie pod koniec - też mam zawsze
Brises
maj 4th, 2009
Album super, zarówno kolory jak i cały układ, super postemplowany
Madi
maj 7th, 2009