Wreszcie powstała, dawno temu wymyślona, okładka do albumu Book of me. Miała być mroczna, wyszło jak zwykle.
Oczywiście tego nie widać na zdjęciu, ale krzaczory są embossowane - pierwszy raz spróbowałam embossingu i oł jes, będzie więcej. Wielkie dzięki dla Niebieskookiej za użyczenie embossingowego zestawu startowego oraz za porady techniczno-artystyczne



Ojaa.. podoba mi się!
Zbyt pozytywny ludek jesteś 
Ale mroczne to tak średnio
pasiakowa
sierpień 27th, 2009
superowa!

drzwi- genialne- mega 3D
Niebiesko_Oka
sierpień 27th, 2009
Mroczno jak niewiemco!!!!
hyhy
uhk
sierpień 27th, 2009
mroczność to może niekoniecznie, ale ostateczny efekt jest świetny!!!
coco.nut
sierpień 27th, 2009
Extra!
jo
sierpień 27th, 2009