Sama wybrałam dla Liftonoszek do liftowania pracę Karoli (KLIK), a potem nie umiałam sobie z nią poradzić, i wyszło takie nie do końca przemyślane coś:

One moment

Większa wersja - KLIK
Nie lubię tych ogromniastych kwiatów, ale potrzebowałam czegoś dużego w tym miejscu. Popsikałam je trochę glimmer mistami, żeby do siebie bardziej pasowały kolorem, no niekoniecznie się udało.

One moment

One moment

I drugi lift Liftonoszkowy, z którym niespecjalnie dałam sobie radę - oryginał to przepiękna, czysta, elegancka i doskonała praca Brises (KLIK), ja postawiłam na zupełnie inny klimat oraz monochromatyczność:

Dream

Większa wersja - KLIK

Jeszcze większy niż w poprzedniej pracy kwiat - ręcznie robiony, ale nie przeze mnie, dostałam go w jakiejś wymianie i totalnie nie pamiętam od kogo, ale jestem bardzo wdzięczna, bo jak widać się przydał :)

Dream

Dream

Na zdjęciu Hania, jak jeszcze była jedynaczką (była taka spacerowa sesja zdjęciowa, do której mi tylko pastele pasowały później).

4 Responses to “Bladzioszki liftowe”

  1. Śliczne są! Szczególnie podoba mi się ten drugi, takie fajne zdjęcie Hani i taka cudna kompozycja:))

    Jyoti

  2. mnie tam się obie prace podobają bardzo i nawet nie zamierzam patrzeć na wzory ;)

    coco.nut

  3. Kwiaty są przepiękne!

    Mizia

  4. Chciałabym robić takie “nie do końca przemyślane cosie” :) Obydwa scrapy mi się podobają, mają ciekawe kompozycje i piękne dodatki. Na pierwszym scrapie podobają mi się te nakrapiane kwiatki, cudny efekt.

    JaMajka

Leave a Reply