Jeszcze tak na szybko, bo do dziś tylko trwa wyzwanie na CraftArtwork na zalterowanie puszki, a właśnie zupełnie przypadkiem mam przy sobie kieszonkową katapultę do kruszenia murów… eee, znaczy, zalterowaną puszkę. (Kto pamięta, z czego ten cytat o katapulcie?) Trochę ją okleiłam tym i owym, popsikałam kolorami i przekazałam na aukcję charytatywną (bo dziewczyny we Wrocławiu zbierały fanty), więc zdjęcia robione na szybko w ślicznym słoneczku:

Puszka

Puszka

Puszka

I lecę dalej, ciągnąc za sobą Hanię.

6 Responses to “Coś tam coś tam”

  1. fantastyczna puszka a cytat…jeżeli się nie mylę to “Monty Python and the Holy Grail” :)

    samara84

  2. śliczna puszka, widziałam jak powstawała, ha!!! w słoneczku prezentuje się bardzo dobrze, wszystkie szczególiki widać :)

    coco.nut

  3. Puszka piękna, a katapulta z Kabaretu Potem, z “Bajek dla Potłuczonych” ;)

    pshoom

  4. Jest świetna!!!

    Danka M.

  5. Tada, Pshoom brawo za katapultę :D Ech, to były bajki…

    Madzia-

  6. Fantastyczna!

    Edi

Leave a Reply