Mam wrażenie, że moje calineczki robią się takie mocno uproszczone - a te mniej uproszczone z kolei są bardzo hermetyczne ;) Niemniej jednak ciągle sprawia mi radość ich tworzenie, a w sumie jeszcze więcej radości daje oglądanie cudzych CALendarzy na blogu UHK Gallery - różnorodność niesamowita, i samych obrazeczków, i tła, i metod tworzenia, i sposobu przechowywania… szaleństwo po prostu, bardzo zachęcam do oglądania i do dołączania się do zabawy!

A moje lutowe obrazki wyglądają tak:

Luty

Luty

I jeszcze trochę bliżej:

Luty

Luty

Luty

Luty

Luty

Luty

5 Responses to “Calineczki z lutego”

  1. Oj tam, oj tam, masz jakieś urojenia, Toresie ;) Twoje calineczki są mocne i wymowne. Ja w nich lubię to, że jest tam samo sedno i pokłady humoru, który ja lubię. Klasyka gatunku :* Nie wiem co to jest 18.02, ale bardzo podoba mi się graficznie. I świetny ładziąbek Ci wyszedł! :D

    Dziwolonk

  2. Dzięki kochana :) A 18.02 to są te takie światełka od wiatraków wiatrowych, co w nocy migają. Jest noc i one tak się pojawiają, i znikają - patrzyłam, jak wracaliśmy z ferii :)

    Madzia-

  3. Uproszczone, czy nie - są cudne!

    Ela Sonrisa

  4. Lubię się w nie wpatrywać ,rozgryzać, przegryzać.Lepiej je schowaj przede mną jak się spotkamy,bo je zjem:)))

    Umbrella

  5. Uwielbiam Twoje skróty myślowe :) …pazury i kuj-kuj BOMBA!

    SiódmyAnioł

Leave a Reply