ATC w parze

2018-09-16

W sensie - że podwójne. Na tle zrobionym metodą monoprintingu.

ATC new

W tle trochę zębatkowych stempelków, pasujących do zębatkowych tekturek:

ATC new

ATC new

Kwadraciki

2018-08-29

Zrobiłam LO do mapki, która szalenie mi się podoba, a była też jednym z wyzwań w czasie Tygodnia Dziecka na ScrapElektrowni. Moja wersja jest pastelowa, tak mi jakoś podpasowało do dziwnej kolorystyki zdjęcia.

Kwadraciki

Większa wersja jest TUTAJ.

Jak zwykle do ozdabiania wykorzystałam głównie naklejki (co będzie, jak mi się skończą naklejki 7DotsStudio, to ja nie wiem):

Kwadraciki

Kwadraciki

Kwadraciki

Tym razem do wspominania dzieciństwa zapraszamy na ScrapElektrowni, gdzie do 31 sierpnia trwa drugie z cyklu wyzwań wspomnieniowych (i można wygrać nagrodę!).
Nie zdążyłam zrobić pracy na podobny temat w trakcie naszego Elektrowniowego “tygodnia dziecka”, więc teraz się zebrałam i nadrobiłam.

Madzia

Dołożyłam sobie trochę napisów:

Madzia

Madzia

Zapraszamy do udziału w wyzwaniu, a od 1 września startuje kolejny wspomnieniowy temat - oraz pojawią się niedługo również nowe zabawy :)

Oni (czyli my) czytają sporo, głównie kryminałów i fantastyki (dzieci również - Zuzka ostatnio szokowała rodziców kolegów i koleżanek z klasy, życząc sobie na dziewiąte urodziny kryminały - na szczęście teraz jest tyle kapitalnych kryminałów dla dzieci, że było z czego wybierać). Formy czytania są różne, ja głównie czytuję ebooki i to przeważnie z telefonu, chociaż w sumie, jak patrzę na listę, to papierowych książek jest też niemało. Sławek raczej audiobooki, Hanka też, bo tak, to jej się nie chce, a Zuzka wciąga papierowe książki w tempie ekspresowym. W tym roku, pierwszy raz w życiu, wybieraliśmy się na długie, dwutygodniowe wakacje nad ciepłe morze, trzeba więc było dobrze zaplanować czytelnictwo. Czytanie z telefonu w słońcu jest dość problematyczne, Sławek z tej okazji przeprosił się z Kindlem, a ja i dziewczynki postawiłyśmy na papier. Pierwsza paczka z księgarni Nieprzeczytane.pl przyszła jeszcze w czerwcu:

Nieprzeczytane

A potem kupiłam magazyn “Książki” z wkładką dotyczącą książek dla dzieci, którą Zuzka skrupulatnie przejrzała i przyszła do mnie z listą zamówień - więc trzeba było zrobić kolejne zakupy ;) Dzięki takiemu solidnemu przygotowaniu na wakacje pojechałyśmy dobrze wyekwipowane i mogłyśmy sobie z przyjemnością czytać w pięknych okolicznościach przyrody (i nie tylko), co, również z przyjemnością, uwieczniałam na zdjęciach. A teraz mam kolejną przyjemność wstawiać te fotki do albumów Project Life, i niniejszym pokazuję piękną rozkładówkę czytelniczą.

Na pierwszej stronie widać nasze czytelnicze stosiki i Zuzkę czytającą w miejscach różnych:

Książki

A na drugiej już plaża na full:

Książki

Karty wycięłam z papieru do scrapbookingu i ozdobiłam, głównie naklejkami i taśmą washii:

Książki

Książki

A na jednej wykorzystałam taką fajną metkę z ananasem:

Książki

No i skoro już pokazuję, jak czytamy, to zgłaszam post na konkurs “Jak oni czytają” księgarni: Nieprzeczytane.pl #wakacyjnykonkursnieprzeczytane #nieprzeczytanepl

Pierwszy prawdziwie wakacyjny wpis w moim travel journalu, ze zdjeciem z cudownego pobytu w mega upalnych Włoszech (mam milion zdjęć, ale przeważnie dużych i słabo się nadają do travelera, musiałabym w końcu opanować to tworzenie kolaży do wydruku…). Pracę w większym formacie można obejrzeć na blogu sklepu ZieloneKoty.pl (TUTAJ), a u mnie jak zwykle miniaturka.

Travel journal

I detale:

Travel journal

Travel journal

Chciałabym, żeby myślenie o zimowych świętach przynosiło trochę ulgi w czasie tych upałów, ale niestety nie, to tak nie działa. A nawet działa w drugą stronę - strasznie ciężko jest wykrzesać z siebie jakąś bożonarodzeniową wenę w temperaturze 35 stopni. Ale umowa jest umową, mamy do zrobienia 12 kartek w 12 miesięcy, więc nie ma co marudzić, trzeba robić ;) I tak pominęłam już lipiec, głównie dlatego, że większość lipca spędziłam poza domem, niniejszym nadrabiam.

Kartka na lipcowe liftowanie z Rogatego Bloga, zliftowałam pracę Gosi Zoltek - bardziej sam układ, niż ilość elementów.

Lipiec

A z sierpniowych kartek do liftu wybrałam tę autorstwa MakaArt, znowu zainspirowałam się głównie układem, ale zachowałam też napis i jelenia :)

Sierpień

Skoro już pokazuję kartki, to dołączę jeszcze jedną, nieświąteczną wprawdzie, ale też odwołująca się do innego bloga - kartka zaprasza na bloga sklepu ZieloneKoty.pl, do mojego artykułu na temat uniwersalnych kompozycji, na których można się oprzeć, tworząc różnorodne prace (LOsy, kartki, wpisy do art journali itd.). Ta akurat kartka oparta jest na planie koła, ale w artykule pokazuję przykłady jeszcze dwóch innych przydatnych układów, zapraszam!

Koło

Po dwóch tygodniach wakacji stęskniłam się za scrapowaniem - a tu nawet po powrocie nie mam chwilowo czasu, bo trzeba pozałatwiać różne sprawy na miejscu. Znalazłam chwilę chociaż na zrobienie jednej rozkładówki PL, tym razem na pomarańczowo, bo takie jest lipcowe wyzwanie Family Portraits.

Orange

A zaraz wysyłam do wywołania prawie 500 zdjęć z wakacji, och, ile z tego będzie rozkładówek! Już się nie mogę doczekać :D

Od dawna chciałam spróbować stworzyć wpis ze zdjęciem, czyli takie jakby LO, w małym notesie - traveler journalu (wymiary 21×10 cm). Prześliczne takie wpisy robi Pinezka, niesamowicie inspirujące, i wreszcie mi się udało! Jest to strasznie fajne, odkryć coś nowego! LOsy i albumy, czasem i wpisy do art journala zawierające zdjęcie, robię już od bardzo dawna - a tu świeża forma, ze swoimi własnymi możliwościami (malutki rozmiar, więc nie trzeba dużo czasu) i ograniczeniami (musi być płasko, bo to jednak notes), stawiająca nowe wyzwania (dostosowanie się do podzielonej na pół strony), no po prostu coś cudownego :) No i na Warsztatach Dolnośląskich udało mi się za to zabrać i z przyjemnością potworzyć.

Pierwszy wpis na pierwszej stronie, czyli taka połówka:

Traveler

Miało być płasko, ale tak troszeczkę nie mogłam się powstrzymać, te najbardziej płaskie kosteczki dystansowe jednak poszły w ruch:

Traveler

A następne wpisy już na podwójnych stronach.
Żółty, wg mapki na wyzwanie z Warsztatów:

Mapka

Tu ze zdjeciem z Warsztatów z zeszłego roku, z naszym scrapowym stolikiem na pierwszym planie:

Traveler

I trzeci, w klimacie Harrego Pottera, a na zdjęciu my w zwierciadle Ain Eingarp:

Traveler

Na razie tyle - teraz wyjeżdżam zbierać nowe wspomnienia i robić mnóstwo zdjęć, żeby później mieć co skrapować :D

Monoprinting - czyli tworzenie odbitek za pomocą farb akrylowych i specjalnej żelowej płytki - zachwycił mnie już jakiś czas temu, bo daje taką fajną możliwość uzyskania w przyjemny sposób nieprzewidywalnych efektów. Tzn. ja nie lubię nieprzewidywalności na etapie kończenia pracy, ale monoprintig tworzy mi tła, które mogą czasem się “nie udać”, a i tak zabawa jest super. Materiały i narzędzia do monoprintingu znajdziecie w sklepie ZieloneKoty.pl, a na blogu Zielonych Kotów m.in. moje prace z wykorzystaniem tej techniki. Piękne kolorowe tła (farby Dylusions) wykorzystałam do zrobienia maleńkich karteczek-bliźniaczek:

Twins

Twins

Większa forma - strona art journalowa w gorącym różu:

Gelli

Gelli

Jak się zacznie robić te odbitki, to nie można przestać - dopóki w najbliższym otoczeniu zostanie jeszcze choć jedna czysta kartka ;)

Kolejny miesiąć z kartkowaniem bożonarodzeniowym :)

Kartka na wyzwanie z Rogatego Bloga - lift pracy Moniki ML:

BN czerwiec

I kartka wg minimalistycznej czerwcowej mapki z bloga Kulskowo:

Kulskowo

Kulskowo

Moje dziecko bardzo się zdziwiło, jak weszło do pracowni, a na biurku kartki bożonarodzeniowe :) “Mamo, robisz kartki świąteczne w wakacje??!” Taka szajba :)