Z okazji, że okleiłam sobie wreszcie pudełka po butach, w których przechowuję różne przydasie, i jestem z tego powodu szalenie dumna, zapraszam na wirtualne zwiedzanie mojego ulubionego miejsca na świecie - mojej pracowni
BÄ™dzie dużo zdjęć, nie wiem jednak, ile bÄ™dzie na nich widać -pracownia jest bardzo wÄ…ska (ok.1.5×4,5 m) i strasznie trudno siÄ™ ustawić, żeby zrobić fotki. W tym maleÅ„kim pokoiku jest na dodatek dwoje drzwi i okno, wiÄ™c naprawdÄ™ dużo miejsca nie zostaje. CaÅ‚e zwiedzanie sprowadza siÄ™ w sumie do staniÄ™cia w jednym miejscu i obrócenia dookoÅ‚a (nawet nie caÅ‚kiem dookoÅ‚a). Ale my tu gadu gadu, a goÅ›cie czekajÄ…. Zapraszam
Wchodzimy - rzut oka na caÅ‚ość (przy biurku nie ma krzesÅ‚a - od prawie dziesiÄ™ciu lat używam wyłącznie siedzonka zwanego “klÄ™kosiadem” (KLIK) - genialne na krÄ™gosÅ‚up):

Po lewej mamy od razu półki z albumami i książkami:

Za półkami jest szafa i szuflady, nieposprzątane, więc środka nie pokażę, ale na drzwiach wisi sztuka naiwna w kolorach intensywnych, poprawiając mi nieustannie nastrój. Za szafą zaczyna się punkt centralny - biurko!
Rzut ogólny:

Na wysuwanej półce na klawiaturę stoi pudło z papierami, na wysuwanej półce po prawej stronie (pod laptopem) jest pudło na ścinki. Poniżej, tam, gdzie standardowo jest miejsce na drukarkę - w głębi stoją trzy pudła z papierami w zasadzie nieużywanymi, a z brzegu leżą kolorowanki i kartki do rysowania dla Hani i Zuzi. Po lewej na dole, czego nie widać - poniżej małej szufladki (w szufladce taśmy ozdobne), gdzie w dawnych czasach stawiało się pudło stacjonarnego komputera, stoi moja walizka ze stemplami oraz pudełko do psikania farbami (widać je na pierwszym ogólnym zdjęciu):

Większa fotka - KLIK.
Biurko rozbudowane jest we wszystkie strony, również w górę, dzięki temu więcej rzeczy mam pod ręką bez wstawania:

Åšrodkowa część biurka, a na niej od lewej: plastikowa teczka z rubonsami, szufladki z różnoÅ›ciami (farbki pÄ™kajÄ…ce, nożyczki ozdobone, mikrokulki, tusze, Å›mieci, pendrive, centymetr, temperówka, plaster…), stojak na listy, kubeczki z pisadÅ‚ami, plastikowe pudeÅ‚ko ze stemplami drewnianymi, na nim drugie, ze stemplami gumowymi i najnowszymi zdjÄ™ciami. PiÄ™tro wyżej od lewej - zestaw plastikowych pudeÅ‚ek z nitami i jakimÅ› żelastwem, na nim miÅ› DuduÅ›, za Pasiakowym kalendarzem plastikowe pudeÅ‚ka po czekoladkach z posegregowanymi kolorystycznie kwiatkami, potem pÅ‚askie pudeÅ‚ka z posegregowanymi ćwiekami, na koÅ„cu czerwona torebeczka z podrÄ™cznym zestawem skraperskim i zeszyciki do artjournalowania, klej UHU w sztyfcie, uff:

Większa fotka - KLIK.
Jeszcze piętro wyżej - zielone pudełka z Ikei (na CD), a w nich naklejki, papierki, tagi, ćwieki ozdobne, mgiełki, dabbery, tusze; w plastikowej małej teczce upchniętej po prawej stronie - małe stemple. Nad nimi - w plastikowych płaskich pudełkach kwiatki papierowe (hortensje), drewniane pudełko z koronkami, płaski kawałek styropianiu z powbijanymi ozdobnymi ćwiekami, dwa duże pudła wczoraj oklejone - na dole wstążki, na nim tekturki, po prawej dwa plastikowe pudełka z metalowymi duperelkami i tekturowe z pudrami do embossingu, w papierowej teczce upchnięte różne maski. Jeszcze wyżej jest szafka, w której głównie puste pudełka:

Większa fotka - KLIK.
Po lewej stronie biurka mam stojak na gazety, w którym stoją głównie alfabety, jakieś papierki podręczne. Na ścianie szafy powyżej widać dalszą radosną twórczość moich dzieci:

Prawa strona - plastikowy stojak na papiery, na nim pudeÅ‚eczka i puszki (w nich głównie malutkie tekturowe wycinanki typu zÄ™batki, zawijaski itp.), koszyczek z dratwami i kwiatkami, za nim pÄ™dzle w kubeczku. Na prawo pod Å›cianÄ… tekturowy segregator ze Å›cinkami jednokolorowych papierów (posegregowanych kolorystycznie w plastikowych koszulkach), przed nim w biaÅ‚ych pudeÅ‚kach - na dole caÅ‚e pudÅ‚o odbitek, na nim papierki 15×15:

Dalej na prawo - na Å›cianie półeczka ze sÅ‚oikami na guziki, zawieszone na niej w woreczkach strunowych (spiÄ™te na dużych albumowych kółkach) wstążki “zygzakowe” i szyfonowe w kropki (posegregowane kolorystycznie oczywiÅ›cie…):

Koniec biurka, zaczyna się półka stojąca na komodzie - tam emigrują rzeczy, których rzadko używam, więc mogą być nieco dalej:

Zaczynając od góry - wystawka prac, bindownica, plus pooklejane pudełka, w których przechowuję mini albumy, poniżej pudła z nićmi, muliną itp. oraz lalka-głowonóg, którego tata przywiózł mi z NRD w głębokich latach siedemdziesiątych. Piętro niżej w pudełkach tekturowe alfabety, jakieś piankowe stemple, guziki, filcowe kształty, rozmontowane budziki, a w tych dwóch większych tekstylia, których zasadniczo nie używam, ale może się kiedyś przydadzą. Na dolnej półce rzeczy dziewczynek - ciastolina, akwarelki, suszące się ciastolinowe ciastka, pudełko z grami:

Tu się kończy ściana, następuje okno (za którym obleśny obdrapany mur, na szczęście drzewo zazwyczaj zasłania), na parapecie stoi drukarka i leżą skarby Haniowe, natomiast ze względu na to, że nie ma firanki ani zasłon postanowiłam inaczej zużytkować karnisz:

Większa fotka - KLIK
Bardzo mi się ten pomysł ekspozycji skrapów podoba, szkoda, że dopiero teraz na niego wpadłam, tyle czasu się miejsce marnowało.
Zwiedzanie wÅ‚aÅ›ciwie siÄ™ już koÅ„czy, przy drugiej Å›cianie stoi ikeowski stolik dla dzieci, a naprzeciwko biurka (czyli za moim plecami, jak siedzÄ™) wisi plastikowy “segregator”, w którym trzymam stemple, żeby byÅ‚o Å‚atwiej siÄ™gnąć:

Większa fotka - KLIK
Dalej na tej samej ścianie są drugie drzwi, prowadzące bezpośrednio do pokoju dziewczynek, dzięki czemu nawet skrapując mam je na oku (albo one mnie).
Tak właśnie wygląda mój scraproom - uważam, że bardzo wygodnie sobie go urządziłam
Podobało się Wam?