Słoik to jedna z moich ulubionych zabaw w Collage Caffe - coś jak wyzwanie, inspiracja, bez terminu wykorzystania. Tym razem do słoika zaprowadziły mnie kredki moich dzieci:

Kredki

Porządkowałam je i nagle pomyślałam, że ja tak bardzo lubię rysować, dlaczego nie rysuję? Mam tyle kredek pod ręką! Niektóre kolory są ulubione:

Kredki

(Ten akurat Hani.)

To jeszcze dla porządku zapytałam Elizę, czy naprawdę mogę rysować i powiedziała, że mogę, więc narysowałam kubek:

Kubek

To naprawdę dziwne, jak można nie robić czegoś, co się tak bardzo lubi - bo… bo co? Bo głupio, bo nie umiem, bo nie ma sensu? A dla mnie rysowanie to jest po prostu fizyczna przyjemność :) Uwielbiam. Może już o tym nie zapomnę.

(W tym czasie, gdy ja rysowałam jeden kubek, Hania narysowała trzy kubki (z wiszącymi sznureczkami od herbaty), trzy talerze i pół katalogu sklepu wysyłkowego z wyposażeniem domowym, a Zuzka królową, panią, która płacze krwią oraz tęczowy statek dobrych piratów.)

A kredkowe wpisy pasują do Myśli nr 25 i Myśli nr 54

Wracając jeszcze do słoika, to ostatnio podrzucony temat to: Sherlock. Jakżebym mogła się nie wypowiedzieć… Aktualnie Sherlock to dla mnie wyłącznie Benedict Cumberbatch i serial BBC (w marcu będzie nadawany w TVP, gdyby ktoś nie widział i nie lubił w internecie oglądać) - a zaczęłam go oglądać w czerwcu zeszłego roku i wtedy zrobiłam odnośny wpis w moim smashu:

Sherlock

Sherlock

Sherlock

Gdyby ktoś chciał się z lekka zanurzyć w fandomie, to zapraszam, moje konto na tumblr jest pełne skarbów (nie tylko sherlockowych) ;)

A o smashu jeszcze będzie, tylko muszę porobić zdjęcia.

5 Responses to “Słoik na myśli”

  1. No ja się dziwię, czemu Ty nie rysujesz :) fajnie Ci wyszedł ten kubek. Co do Sherlocka, to ja Cię świetnie rozumiem :) i to wszystko przez Ciebie… aktualnie rozglądam się za jakimś fajnym zdjęciem Bednedicta i jakimś kultowym cytatem z tego serialu, bo chyba kolejny raz zrobię jakąś pracę tylko i wyłącznie dla własnej przyjemności :).

    Kreatywna Uliczka

  2. no, właśnie: “bo…bo co?” :)
    jak to kiedyś powiedziała jedna z naszych miłych koleżanek: “to nie wyścig zbrojeń.”
    czasem o tym zapominamy. ja też…
    i przyznam się, że troszkę w cichości liczyłam, że właśnie ciebie ten Sherlock ruszy. :)
    wielkie dziękuję za przemiłe słowa o Słoiku!

    druga szesnaście

  3. Wpis w smashu cudowny, ja też jestem totalnie sherlocked i teraz już tylko czekam na kolejny sezon :D A oglądałaś Elementary? Do Sherlocka nie dorównuje, ale też fajne :)
    Aż chyba sobie zrobię słoik w art-journalu :)

    lara

  4. O tak, oglądam Elementary i bardzo lubię, uważam, że drugi sezon jest z odcinka na odcinek lepszy. Nie traktuję bohatera jak Sherlocka, on jest jednak zupełnie inny, ale świetnie się rozwija jako postać, a Lucy Liu uwielbiam :)

    Madzia-

  5. oj, przegapiłam ten wpis :) a szkoda by było. Twój kubek jest świetny, a uczeń ma przecież prawo prześcignąć mistrza. niedługo dziewczyny będą podbierać Ci przydasie do scrapowania… zamiast ciuchów :)

    Muszelia

Leave a Reply