ATC “Balet”

2022-01-15

I się okazało (nagle), że zostałam w tym roku zaproszona do współtworzenia wyzwań w ArtGrupie ATC, w których przez ostatnie co najmniej dwa lata skrupulatnie uczestniczyłam. Jest mi bardzo miło z tego powodu, chociaż odpada ten przyjemny dreszczyk niespodzianki przy ujawnianiu kolejnego tematu 😉 Ale robić będę nadal z nieustającą przyjemnością.

Styczniowy temat ATC to “Balet” – z którym znowu nie mam absolutnie żadnych punktów stycznych, i to do tego stopnia, że nie mam nawet ani jednej naklejki ani stempla z baletnicą czy czymkolwiek powiązanym. Szok i niedowierzanie, wiem. Mam tylko stempel z panią chodzącą po linie, która wobec tego została nominowana na baletnicę.

Większa wersja TUTAJ

No i w związku z powyższym – zapraszam wszystkich do zabawy 🙂

Wymyśliłam je wczoraj i czuję miłą ekscytację na myśl, o tworzeniu – co ostatnio nie występowało zbyt często! Wymyśliłam całoroczną zabawę w tworzenie art journala – co tydzień jedna strona. Mały format, żeby było szybkie w zrobieniu. Taka wyklejanka bez filozofowania, na szybko, bez rozważania godzinę, czy wybrać naklejkę okrągłą czy prostokątną… A żeby mi samej nie było smutno, to wrzuciłam to jako roczne wyzwanie na ScrapElektrownię 🙂 I się okazało, że są chętne do współtworzenia, więc fajnie i motywująco.

Chciałam mieć bazę na cały rok od razu, i to taką niedużą – i się okazało, że oczywiście mam. Mam milion różnych baz i notesów, więc znalazł się i taki pasujący – ma miejsce na dokładnie 52 wpisy 😉 A zrobiłam go chyba dwa lata temu na jakieś wyzwanie ScrapElektrowni, taki recyklingowy, pozszywany notesik. W sam raz! Stworzyłam sobie też pakiecik papierów i dodatków, z których zamierzam korzystać przy robieniu tych wpisów, żeby mieć pod ręką całość materiałów i nie tracić czasu i mocy przerobowych na wybieranie papierów oraz szukanie tej idealnej wycinanki. Biorę, co mam przygotowane, i już.

Notesik i wybrane (cienkie) papiery.
Strona na pierwszy tydzień stycznia. Większa wersja TUTAJ

Może takie tworzenie na szybko to całkiem fajny pomysł dla mnie?

ATC z wierszem

2022-01-05

Cały zestaw trzech ATC zrobiłam na wyzwanie Kwiatu Dolnośląskiego, a wiersz na nim powstał w efekcie recyklingu innych wierszy – mam pod ręką taką starą antologię czeskich wierszy metafizycznych z początku XX w. (czy jakoś podobnie), która zawiera w sobie wiele pięknych fraz. I tak sobie niektóre wycięłam i ułożyłam od nowa. Na dobry początek nowego roku, być może. Aczkolwiek z nadzieją u mnie krucho.

Większa wersja TUTAJ
Większa wersja TUTAJ
Większa wersja TUTAJ
Większa wersja TUTAJ
Większa wersja TUTAJ

Grudniowy temat post card journala w ArtGrupie ATC to “Wehikuł czasu”. I tak się złożyło, że do takiego wehikułu w grudniu trafiłam, bo ponad 20 lat po pierwszym “Matrixie” do kin trafiła jego poniekąd czwarta część, a tak naprawdę współczesny retelling. Trudno mi oceniać, dobry czy zły. Jako film sam w sobie średni, chociaż miał cudowne momenty. Jako dyskusja z pierwszą częścią i dopowiedzenie pewnych rzeczy – całkiem niezły. W każdym razie jako wehikuł czasu zadziałał idealnie.

Większa wersja TUTAJ.

Bardzo jestem ciekawa, co ArtGrupa wymyśli na ten rok 😀

Pierwszy post w nowym roku jeszcze z zaległościami z ubiegłego, mianowicie z ostatnim zeszłorocznym ATC na wyzwania ArtGrupy ATC. Tematem było wiktoriańskie Boże Narodzenie, czyli akurat takie, jakiego najbardziej nie cierpię 😉 Dla mnie ten roześmiany staruszek-Mikołaj i starodawne dzieci są okropnie creepy, ale cóż, trzeba to trzeba. Na szczęście dysponuję odpowiednio dużym zasobem naklejek na różne okazje, żeby wiktoriańskie obrazki też się w nim znalazły…

Większa wersja TUTAJ.

Postcard art journal z tematem, który mi kompletnie nic nie mówi: urbex. Czyli eksploracja opuszczonych miejsc, fabryk, budynków… Nie ma to nic ze mną wspólnego, więc poszłam, jak zwykle, w metaforę.

Większa wersja TUTAJ.
Miłosz “Ars poetica?”

Listopadowe ATC

2021-11-16

Temat: Noblistki.

Wybrałam Selmę Lagerlof, bo przypomniała mi się oglądana dawno temu bajka, nakręcona na podstawie jej książki “Cudowna podróż”. Jakiś taki sentyment się odezwał 🙂

Większa wersja TUTAJ.

Diuna

2021-11-08

“Film/Teatr” to temat październikowego Post Art Journala, który idealnie mi się dopasował do tego, co się w październiku działo. Wreszcie do kin trafił film, na który czekałam od kilku lat – “Diuna” w reżyserii Denisa Villeneuve. Już w momencie ogłoszenia obsady byłam zachwycona, bo wszyscy tam dokładnie pasowali do moich wyobrażeń o postaciach (a już najbardziej Rebecca Ferguson jako Lady Jessica), potem przez pandemię wszystko się przesunęło, ale wreszcie, wreszcie nadszedł ten wieczór! Diuna okazała się filmem absolutnie przepięknym i w zasadzie perfekcyjnie odtwarzającym to, co sobie wyobrażałam czytając książkę. Jakby reżyser wyjął obrazy z mojej głowy. Wizualnie to jest czyste piękno. Nie jest to film idealny, nie porwał mnie emocjonalnie tak, jak miałam na to nadzieję – może za mało tam było wątków ludzkich, osobistych, a za dużo ekspozycji świata i monumentalnych obrazów, ale nie zawiodłam się, było pięknie. Byłam w kinie dwa razy i może jeszcze raz pójdę 😉

A wracając do art journala – to drugim pasującym elementem jest cytat z “Litanii przeciw strachowi”, który dobrze oddaje to, nad czym pracowałam ostatnio na terapii. Żeby się nie bać, ogólnie mówiąc.

Jestem bardzo zadowolona z tej art journalowej strony. Fajnie mi wyszła.

Większa wersja TUTAJ

Bardzo polecam książkę i film. I terapię. I robienie art journali 🙂

Dziura

2021-10-31

Interpretacja tematu ATC z tego miesiąca (“Dziura”) wyszła mi nieco horrorowo-kryminalna, może to Halloween tak na mnie wpłynęło.

Większa wersja TUTAJ.

Cardmaking Day przypada w pierwszą sobotę października, więc tegoroczny mamy właśnie za sobą. Z tej okazji nadal trwają wyzwania na ScrapElektrowni – a ja mam do pokazania kilka kartek zrobionych jako inspiracje do wyzwań.

Mamy wyzwanie na kartkę jesienną:

Z kolekcji Ginger Girl UHK Gallery (większa wersja TUTAJ).

Mamy wyzwanie na kartkę warstwową (banalne, ale czasem potrzeba czegoś łatwego na rozruch).

Większa wersja TUTAJ.

I mamy wyzwanie na kartkę z ruchomym elementem, u mnie jest to urodzinowy pop-up box.

Słabo widać bo zdjęcie robiłam nie na bloga tylko roboczo.

Ale okazuje się, że mam niepokazywane jeszcze dwie kartki z tego roku, robione też na jakieś wyzwanie w ScrapElektrowni, tylko chyba zapomniałam wrzucić na bloga.

Kartka jak bukiet:

Większa wersja TUTAJ.

I kartka jak sukienka, warstwowa ale trochę inaczej.

Większa wersja TUTAJ.