Zadaniem na lipcowy wpis w postcard journalu było wykorzystanie zdjęcia. Wprawdzie akurat w tym roku w lipcu nad morzem nie byliśmy, ale klimat wakacyjny jest taki sam.

Większa wersja TUTAJ.

A wpis sierpniowy miał dotyczyć mody i zawierać dodatki kojarzące się z krawiectwem. Moda to jest rzecz, która mnie wyjątkowo mało interesuje, ale w sierpniu kupiłam sobie zieloną sukienkę, więc z papieru też zrobiłam podobną.

Większa wersja TUTAJ.
I krawieckie detale…

I po wakacjach

2021-08-30

No prawie, ale w zasadzie to po, deszcz leje, 12 stopni, pojutrze rozpoczęcie roku. Za to w ostatni weekend wreszcie nadrobiłam scrapowe zaległości, czyli tę odrobinę, którą w ogóle jeszcze robię – ATC i PostArtJournal z ArtGrupy ATC.

Zaległe ATC na temat “Secesja”. Jestem psychofanką secesji i to mnie właśnie zablokowało – nic, co mogłam wymyślić i zmieścić na ATC nie wydawało mi się wystarczająco secesyjne i odpowiednio piękne. Ale w końcu coś tam wymyśliłam i zrobiłam, chociaż nadal nie do końca jest tak, jak miało być. Ale co tam. Zrobione jest lepsze od idealnego, czy jakoś tak.

Większe zdjęcie TUTAJ.
Trochę botanicznie, trochę błyszcząco…

I aktualny, sierpniowy temat ATC: Trójkąt. Dziewczyny z grupy na FB stworzyły już tyle ciekawych interpretacji, że ja zostałam z pustą głową i poszłam raczej w motywy graficzne.

Większa wersja TUTAJ.
Lubię ten papier z błyszczącymi elementami.

Co tam w czerwcu

2021-07-04

Czerwcowe wyzwania z ArtGrupy ATC.

ATC na temat “Żuki” – biedronka to też żuczek…

Większa wersja TUTAJ.

I postcard journal z kodami kreskowymi i metką, według wymagań.

Większa wersja TUTAJ.

Wpis w post art journalu na maj, zgodnie z wyznacznikami z ArtGrupy ATC, musi zawierać taśmy washii. Dysponuję sporą kolekcją, więc miałam z czego wybierać.

Większa wersja TUTAJ.

Kosmiczne ATC

2021-06-09

Dwa ATC – całkiem różne, ale oba trochę kosmiczne.

Pierwsze na wyzwanie ArtGrupy ATC – z patyczkiem do szaszłyków:

Patyczek robi za kosmiczny most.

A drugie z okazji May the Fourth – dnia Gwiezdnych Wojen, taki okolicznościowy fanarcik, również na tle kosmosu.

Większa wersja TUTAJ.

Tak sobie twórczo wącham kosmos.

Temat kwietniowego postcard journala z ArtGrupy ATC to “Natura” – a u mnie kwiecień minął na wypatrywaniu oznak wiosny, która objawiła się głównie w mleczach, bo reszta natury nie nadążała.

Większa wersja TUTAJ.

To dziś, pierwsza sobota maja, Dzień Scrapbookingu! Z tej okazji na ScrapElektrowni mamy kilka wyzwań z fajnymi nagrodami, zachęcamy do udziału 🙂 A ja przygotowałam prace inspiracyjne do dwóch z tych wyzwań.

Pierwsze to art journal z wykorzystaniem mediów – u mnie jest to tło wykonane metodą monoprintingu, tusz i jakaś mgiełka.

Większa wersja TUTAJ.

A druga praca to ATC typu zbiórka z biurka, czyli zrobione z tego, co pod ręką. I taki mi się napis ułożył.

Większa wersja TUTAJ.

Wszystkiego najlepszego z okazji naszego święta! 🙂

Kwiaty z papieru

2021-04-18

Wiosna nie chce do nas przyjść, musimy się ratować chociaż papierowymi kwiatami.

Na marcowym postcard journalu u mnie przebiśniegi (a dodatkowo, zgodnie z wymogami, kolory ziemi i stemple).

Większa wersja TUTAJ.

A na kwietniowym ATC – również zgodnie z wymogami – tulipany.

Większa wersja TUTAJ.

Kiedyś w calineczkowy kalendarz bawiłam się długodystansowo – przez prawie dwa lata wyklejałam codziennie kwadracik do kalendarza (TUTAJ przykładowy post). Po jakimś czasie mi się znudziło, bo mam dość monotonne życie, i robienie w kółko calineczek o tym samym było nużące. Ale tak raz na rok przez miesiąc lubię sobie jeszcze pocalineczkować, a była okazja, bo wyzwanie na ScrapElektrowni. No to z lutego mam obrazki.

Większa wersja TUTAJ.
Kilka na zbliżeniu.

Natomiast już w marcu zebrałam się wreszcie do zrobienia ATC na kolejne wyzwanie ArtGrupy ATC – Strych. Chyba widać, że strych?

Większa wersja TUTAJ

Chciałam, żeby ta nowa forma postcard journala z ArtGrupy ATC była dla mnie takim trochę pamiętnikiem na kolejne miesiące, bardziej w klimacie danego miesiąca, nie dosłownie. A tu na luty wyznaczniki do zrobienia karty to: maska karnawałowa, cekiny, wstażki i koronki. Bardzo pięknie, tylko gdzie u mnie karnawał?

Darowałam sobie maskę, bo w ogóle do niczego mi nie pasowała, zaczęłam od tła i koronek, potem wstążka, i jakoś poszło 🙂 Nawet okazało się, że cekiny bardzo dobrze się wpisują w całość. Bo w lutym było dużo błyszczącego śniegu.

Większa wersja TUTAJ.
Większa wersja TUTAJ.
Większa wersja TUTAJ.