Znowu rozkręciłam się, jeśli chodzi o ATC (jeśli ktoś być może nie wie, o co chodzi, to na blogu kreatywnym pisałam o tym) – na ScrapElektrowni odbyła się nawet wymiana, na którą zrobiłam aż cztery sztuki kart na temat “Kolaż”. Z wielorybem.

Wieloryb

Wieloryb

A wcześniej zrobiłam jeszcze takie kolażowe ATC:

Pasja

I przy okazji wymiany, wymieniłam się z Kamilą ATC na wyzwanie z ArtGrupy “MailArt”:

MailArt

I coś czuję, że to nie koniec 😉 Już zaraz na ScrapElektrowni będą wyzwania z okazji Dnia Dziecka, chociaż niedużo, ale i tak zapraszamy serdecznie 🙂

Zdjęcie rodzinne

2019-05-29

Z bardzo starego albumu rodzinnego pochodzi takie oto zdjęcie:

Rodzeństwo

Ta najmniejsza dziewczynka, pierwsza z lewej, to moja Babcia, a pozostałe dzieci to jej rodzeństwo. Zdjęcie zostało zrobione ok.1912 r. , prawdopodobnie w Gródku Jagiellońskim (obecnie na Ukrainie). Bardzo mnie to zdjęcie wzrusza.

Ostatnio te stare fotki zostały zeskanowane, zrobiłam odbitki, i mogłam sobie to zdjęcie oprawić.

Rodzeństwo

Większa wersja TUTAJ.

Rodzeństwo

Rodzeństwo

A LO jest bardzo warstwowe, bo postanowiłam podjąć wyzwanie, które rzuciła mi Kamila na ScrapElektrowni – zrobić scrapa, który ma co najmniej 10 warstw, w tym co najmniej 5 jest 3d. No to zrobiłam, mam nadzieję, że poniżej widać te warstwy 🙂

Rodzeństwo

Rodzeństwo

Za każdym razem, kiedy mój mąż kupi sobie nowy aparat, albo naprawi stary, albo wymieni obiektyw – robi testową sesję zdjęciową czegokolwiek, co ma pod ręką. Często pada na dzieci. Tym razem testował jakąs nową apkę do zdjęć w ciemności i stąd mam creepy zdjęcia Hanki i Zuzki 😉

Oczy

I tak je na biało-czarno oprawiłam, żeby już zostać w klimacie.

Oczy

LO zostało zrobione podczas ScrapMocy i jest liftem innego liftu, całkiem róznym od oryginału.

Jeszcze cały czas prace z Dnia Scrapbookingu na ScrapElektrowni, tym razem art journale. Kiedyś robiłam ich dużo, teraz znacznie mniej, ale czasem się jeszcze trafią.

Pierwszy to lift pracy Magdaleny Guzdy, takiego trochę śmieciowego żurnala ze zdjęciem i jednocześnie praca na wyzwanie “Pocztówka z biurka”:

Biurko

A drugi to moja inspiracja do ścinkowego żurnala, chociaż ścinków tutaj nie tak dużo, za to sporo koloru.

Śmieciowy żurnal

Oraz robiąc porządki odkryłam, że mam cztery LOsy zrobione na ScrapMocy, których w ogóle nie pokazywałam jeszcze! No to trzeba się ruszyć i zrobić zdjęcia…

Tak mi się spodobał pomysł na pocket letters (o którym pisałam na blogu Świata Pasji), że zorganizowałam wymianę na ScrapElektrowni. Dostałam śliczne, ozdobne, romantyczne pocket lettery z dodatkowymi upominkami (nawet z czekoladą <3 ), a zrobiłam też dwa, ale różne tematycznie. Pierwszy miał być roślinno-motylowy, poszłam trochę w stemple i stworzenie takiej bardziej całości, niż pojedynczych kart: Listki

Listki

Dołożyłam do tego tekturki i różne drobiazgi:

Listki

Z tyłu schowałam upominki:

Listki

A drugi zestaw miał temat “Steampunk” – nie powiem, żeby mi tak do końca wyszło… ale na żywo wyglądało całkiem dobrze.

Steampunk

Steampunk

Żeby błyszczało wykorzystałam złoty wosk, złoty embossing i brokatowe złote enamel dots:

Steampunk

I zapomniałam zrobić zdjęcie drugiej strony.
Bardzo przyjemna rozrywka 🙂

Piesek Misia

2019-05-12

Ponieważ codziennie spędzam ok. dwie godziny na spacerach z psem, to robię też sporo zdjęć psu – niestety pies jest czarny i ruchliwy oraz nie lubi, jak się w niego celuje komórką. Ale czasem coś tam udaje mi się pstryknąć, tym razem oskrapowałam fotkę jak Misia obgryza znalezioną na psiej polanie zabawkę. A praca jest liftem LOsa Katarzyny Groch, zrobionym na jedno z wyzwań w ScrapElektrowni.

Misia

Mam jeszcze do pokazania art journale!!! Next time!

LO z kwietnia

2019-05-11

Scrap kwietniowy, z kwietniowym zdjęciem, powstał z lekkim poślizgiem, no nie zawsze się wszystko uda ogarnąć, a ten czas to już tak leci, że no wręcz niewiarygodne. Już jest 11 maja O_o

A powstał w ogóle z okazji Dnia Scrapbookingu na ScrapElektrowni, gdzie zrobiłam inspirację do wyzwania “Para za parą” – czyli dwie prace w różnej formie, ale spójnej stylistyce. U mnie było to LO i PL ze zdjęciami z naszej cudownej ScrapMocy w Porażynie.

Scrapmoc

Rozkładówka project life ma niewiele elementów ozdobnych, bo chciałam umieścić tam głównie zdjęcia:

Scrapmoc

Scrapmoc

Natomiast z Dnia Scrapbookingu mam do pokazania jeszcze sporo innych prac, tylko jakoś ostatnio trudno mi się zabrać za publikację rzeczy na blogu. Może mi się uda ogarnąć i nadgonić.

W marcu pierwszy raz wszyscy, całą rodziną, byliśmy w kinie. Dotychczas na filmy dla dzieci chodził z dziewczynami Sławek, Hania kilka razy była z nami na dorosłych produkcjach, ale jakoś się nie składało, żeby pójść całą czwórką. Aż nadeszła “Kapitan Marvel” 🙂 Ze Sławkiem byliśmy wcześniej na premierze 7 marca, a film tak nam się spodobał, że chcieliśmy obejrzeć drugi raz, no i żeby dziewczyny też zobaczyły. Było warto, wyszły zachwycone 🙂 A ja zdążyłam jeszcze w marcu zrobić skrapa marcowego.

Marzec

Detale czarno-różowe:

Marzec

Marzec

W czasie tegorocznych ferii wybraliśmy się w niewielkie górki – chociaż większość naszej rodziny nie przepada za zimą i śniegiem, a niektórzy również za górami. Ale Zuzki marzeniem było być zimą w górach i spróbować jazdy na nartach, co udało się zrealizować. Zuzia przez tydzień chodziła na lekcje narciarstwa z panem Mariuszem i w ostatni dzień zjechała nawet z samego szczytu Czarnej Góry, czerwoną trasą, co mnie, matkę nieszczęsną, przyprawiło o lekką siwiznę (jak widziałam te malutkie figurki narciarzy na samej górze góry…). Dziecko zadowolone bardzo, jazda na nartach szła jej super, żadnych zakwasów, żadnych niewygód, było świetnie i chce jeździć więcej. Czyli plan zrealizowany. A reszta rodziny korzystała głównie z basenu w hotelu, i też było fajnie 🙂 Na pamiątkę wyprawy powstał scrap w lekko zimowym klimacie.

Narty

Wykorzystałam trochę zimowych naklejek, które mam od paru lat, a nie było do czego przyczepić:

Narty

A w następnym sezonie chyba wyślemy Zuzkę na obóz narciarski i już 🙂

Dziś na ScrapElektrowni trwają wyzwania walentynkowe, nie tylko kartkowe, bo jak zwykle u nas są rózności – np. pierwsze wyzwanie na “autowalentynkę”, czyli LO z własnym portretem. Moja praca jest ze zdjęciami z ostatnich moich urodzin.

Urodziny

Urodziny

Większa wersja TUTAJ.

A oprócz tego mamy bardzo ekstcytujące ogłoszenie – zorganizowałyśmy scrapowe spotkanie weekendowe (5-7 kwietnia) w Porażynie pod Poznaniem: z noclegami, wyżywieniem, miejscem do scrapowania i z wyzwaniami (ale bez warsztatów – stawiamy na twórczość własną oraz rozrywki towarzyskie). Więcej na ten temat w wydarzeniu na FB: ScrapMoc. Koszt całości to 290 zł, zapisy i pytania mailem na [email protected] Serdecznie zapraszamy, ilość miejsc ograniczona 🙂