W styczniu kolażowa zabawa z Kawą i Nożyczkami polega na pocięciu aktualnego numeru “Wróżki”. Wycięłam z niego mnóstwo ślicznych obrazków i całkiem przyjemnych tekstów, ale wszystkie wydawały mi się jakieś takie zbyt dosłowne, więc podeszłam do sprawy od innej strony. Trzy godziny wycinałam z gazety paseczki i pracowicie wyklejałam obrazek, na co mam świadków (żeby nie było, że to nie “Wróżka”), bo kolażowałam na takim małym spotkanku scrapowym w bardzo zacnym towarzystwie. W efekcie mam pasteloworóżową filiżaneczkę i podpis, który zostawia niedosyt:

Full

Full

Większe foto TUTAJ.

I już nie z “Wróżki”, bo ją zostawiłam na spotkaniu (tzn. te resztki, których nie powycinałam), kolaż, który mi się przyśnił:

Who I am

W ogóle ostatnio mam dość koszmarne sny. Wczoraj obudziłam się prawie z krzykiem, bo przyśnił mi się… wiersz Miłosza.

(…) bo dom nasz jest otwarty, we drzwiach nie ma klucza,
a niewidzialni goście wchodzą i wychodzą.

I teraz wyobraźcie sobie, że zauważacie, że drzwi waszego mieszkania są uchylone, chociaż je zamykaliście, chcecie zamknąć - w dziurce nie ma klucza, który powinien tam tkwić, a gdy próbujecie zamknąć chociaż na łańcuch, ktoś za drzwiami zaczyna je pchać… Aaa!

10 Responses to “Gazeta, kawa i nożyczki = kolaż”

  1. sen koszmarny…brrr

    ale za to kolaże fantastyczne, a tło skrawkowe i skrawkowa filiżanka z “wróżki” po prostu genialne!

    Urtica

  2. ciekawe podejście do tematu :)

    Agnessja

  3. Podziwiam za cierpliwość!! Zwłaszcza w pierwszym kolażu. Ja zakupiłam gazetkę, a le coś nie mogę znaleźć czasu na pocięcie… A tak naprawdę - troszkę się obawiam; nie kolażowałam jeszcze :(

    Do KaeM

  4. To ja będę interpretować, otóż: pierwszy obrazek niewątpliwie inspirowany jest słowami papieża Franciszka, który powiedział, że Chrześcijanin nie musi mnożyć się jak królik. Wskazuje na problem przeludnienia, szczególnie w krajach rozwijających się, które symbolizowane są przez tło pozbawione barw, zapełnione literami, odwołujące się do prostego i pracowitego życia tamtejszych ludzi. Jednocześnie przedstawione jest rozwiązanie problemu przeludnienia, w postaci filiżanki kawy zamiast. Ptaki zaś to symboliczne przedstawienie wiadomości prędko roznoszących się w dzisiejszym świecie. Wnikliwe oko zauważy, że łapki ptaków są puste, co stanowi pewną przyganę wobec krajów rozwiniętych, za słowami których zbyt rzadko idą czyny.

    Kayla

  5. Aaaa, Kayla, płaczę ze śmiechu :) Piękna interpretacja, poeta nawet nie wiedział, że to chciał powiedzieć :)

    Madzia-

  6. hahaha, padłam, jak przeczytałam interpretację kolażu toresowego :) jak to dobrze, że jest tu przewodnik, który tłumaczy, co autorka miała na myśli, bo ja - jako zwykła ignorantka - chciałam napisać:”Fajny kolaż, Toresie”, ale przecież teraz to nie wypada tak prostacko, więc napiszę: “Radujmy się Bracia i Siostry, bo kres wszelkich cierpień już bliski” :D

    Pinezka

  7. Piękny kolaż, piękna historia:)))

    kolorynietoperza

  8. koszmarów współczuję :(

    a kolaż filiżankowy mnie zachwycił! jest tak wieloznaczny i wielowymiarowy, po prostu cudo! z drugim się zgadzam :)

    coco.nut

  9. znam ten typ snów! brrr..
    musiałam tu przyjść i wyrazić swoje zdanie - ten kolaż z filiżanką bym najchętniej porwała! znaczy zabrała, taki piękny!

    Inka

  10. Kolaze bardzo ładne.Próbuje coś sama zrobić ale brak ciekawych pomysłów chociaż materiałów mam mnóstwo.

    Ewa

Leave a Reply