Moje miejsce pracy rozrosło się wzwyż, dzięki półkom od Taty. Miałam te półki zagospodarować profesjonalnie rozmieszczonymi zasobami, ale wyszło jak zwykle
. Tyle dobrego, że więcej często używanych rzeczy mam pod ręką. Zresztą, z biurka oraz przyległości jestem ogromnie zadowolona, bo miejsca jest sporo, i do pracy i do przechowywania materiałów. Nie każdy ma takie luksusy, więc doceniam swoje szczęście.
Tak wygląda rzut ogólny:

A tak zbliżenie na część roboczą (z prawej strony widoczna super lampka, którą zainstalował wczoraj mój nieoceniony mąż, i dzięki której mam wreszcie odpowiednio jasno):


oj kobieto..ależ ty masz porządek, ja idę się spalić ze wstydu…
finnabair
listopad 23rd, 2007
Po pierwsze - akurat posprzątałam, po drugie - jak się ma dziecko wzrostu ok.80 cm z bardzo daleko sięgającymi łapkami, to trzeba wszystko ukrywać
Aha, jak robiłam decu, to pół pokoju było pokryte serwetkami i półproduktami, ale wtedy byłam dopiero w ciąży
admin
listopad 23rd, 2007
no ja tam właśnie mam
i chyba nie widzę szans na poprawę 
finnabair
listopad 24th, 2007
Noo, wygląda imponująco!
Karola
listopad 24th, 2007
piekny kacik
to jeszcze poprosze fotke po np skonczonej pracy, zanim posprzatasz :))
yoasia71
listopad 24th, 2007