Ostatnie warsztaty na ProzArcie prowadziła Czekoczyna (TUTAJ jej relacja) - było szalenie energetycznie i kolorowo. Te wszystkie farby, które mogłyśmy wypróbować, to totalne szaleństwo, obawiam się, że sama się nie odważę go powtórzyć (nie rób tego w domu?), chociaż, może na mniejszym formacie? Kto wie. Tymczasem skrap, beżowo-niebieski:

Czekoczynowo

Większa fotka - KLIK.

Na detalach widać, jak genialny efekt daje ecolina rozpływająca się na nierównej powierzchni - barwi częściowo tekturki, kwiaty, wydobywając je z tła w nieprzewidywalny sposób:

Czekoczynowo

Czekoczynowo

Czekoczynowo

Chciałam jeszcze się wypowiedzieć w kwestii zdjęć, użytych na skrapach - sesję zdjęciową miałyśmy zapewnioną na miejscu, zdjęcia robił przesympatyczny i zawodowy Marcin. Niestety, nie lubię siebie w tonacji biało-czarnej i niezbyt mi się podobały odbitki, które dostałam (tzn. ja się sobie na nich nie podobałam, bo obiektywnie zdjęcia super). W kolorze czuję się o wiele lepiej, co widać poniżej:

Tores w kolorze

Po prostu kwestia indywidualnych fobii ;)

PS. Na portalu Scrapujące Polki jeszcze dziś trwa Portal Party czyli zabawa z działem Art Journal, do którego mam szczeście należeć. Serdecznie zapraszam do błyskawicznych wyzwań, zabaw i na czata :)

4 Responses to “Czekoczynowo”

  1. To musiało być fantastyczne wydarzenie… nie mogę się napatrzeć na efekty. Ćwicz dalej nie marnuj talentu :D :D :D

    Muszelia

  2. Świetny scrap!

    Matilde

  3. Oooooooooo rewelacyjny! Czemu ja tam nie pojechałam?!

    IWA

  4. O kurczaki, ale przeżycie! No i skrap i fota woow! :D

    Mizia

Leave a Reply