Z inspiracji kolażami Drugiej Szesnaście i pracami Cynki, z umiejętności wyćwiczonych na małych kolażykach w ramach Kolażowni, z pomysłów i tematów w tejże Kolażowni podrzucanych - urodził mi się kolażyk 3D “Mój własny świat”. Miał być oczywiście inny, a połowie roboty chciałam to rzucić, bo nic nie wychodziło, na szczęście w kolejnej gazecie znalazłam odpowiedni obrazek… i wyszło co wyszło. Technicznie to są pudełka od zapałek przyklejone do kartonu (23×23 cm), oklejone trochę płótnem/plastrem i pomalowane gesso.
Zdjęcia.

Większa wersja - KLIK.
I z bliska:
Prawa:

Obowiązki:

Lęki:

Radości:

Jeszcze popełnione ostatnio mniejsze kolażyki:
Monokolor:

Noc to nie to samo co ciemność:

Kicz:

Zaczyna mi się robić ciasno na niewielkiej powierzchni mojego oddryszkowego art-journala, nabieram rozmachu, chyba czas na większy format.
Kategorie: Art journal, Kolażyki | Brak komentarzy »
W zasadzie to używam głównie kalendarza nabiurkowego (a od trzech lat mam przyjemność korzystać z projektów Pasiakowej (aktualny do pobrania i wydruku dostępny TUTAJ)), bo mam go przed oczami i widzę, co zapisałam. O kalendarzu włożonym do torebki natychmiast zapominam i nic nie zapisuję, bo nie mam nawyku. Niemniej jednak uważam, że pożytecznie jest mieć kalendarz pod ręką, więc sobie jeden przystosowałam do użytkowania. Przystosowanie polegało na poprawieniu okładki, bo oryginalna mi się nie podobała (nie lubię Audrey Hepburn i już), a że naszło mnie na romantyczne klimaty, to użyłam Uhakowego różanego papieru Winter Garden (o tego). I kalendarz zgłaszam na Uhakowe wyzwanie:

Ramka wymediowana wygląda tak:

A skoro jest ramka, to zgłaszam kalendarzyk również do wyzwania na blogu Rapakivi.
Kategorie: Drobiazgi, Okładki | Komentarze (2) »
Miało być słodko, pastelowo i elegancko, ale co ja poradzę, że lubię kropki w jaskrawych kolorach.
Do skrapa na aktualne LOsowe wyzwanie na Skrapujących Polkach wybrałam fotki Hani z jej absolutnie ukochanym pluszakiem - pieskiem Basikiem, bo to jest jej prawdziwy przyjaciel. I tak słodko wygląda siedząc z tą przechyloną główką.

Większa wersja TUTAJ.
Natomiast aktualny lift Liftonoszkowy, na wzór pracy Vee, wygląda tak:

Większa fotka - TUTAJ.
Mam w głowie jeden większy kolaż i jeden mniejszy album, ale jestem tak wciągnięta w skrapy, że nie mam kiedy… A takie fajne natchnienia mnie naszły, oczywiście w nocy, jak spać nie mogłam.
Kategorie: Liftonoszki 2012, Skrapki | Komentarze (2) »
To, że coś jest brzydkie, to nie znaczy, że jest nieudane - może być brzydkie z założenia, a brzydota (a może raczej - brak “ładności”) służą konkretnemu celowi stylistycznemu. A poza tym nie to ładne, co ładne. I w sumie tego się będziemy trzymać.
Pierwsze brzydactwo całkowicie mojego autorstwa. Miałam fajny pomysł na chlapanie (na wyzwanie “Chlapnij sobie” z wyzwaniowego bloga scrapki.pl - chlapałam glimmer mistami i ecoliną), ale w realizacji okazał się nie tak efektowny. Temat tego skrapa miał być taki bardziej art-journalowy - chciałam zatrzymać tę zwykłą-niezwykłą chwilę: kiedy Zuzia nie chodziła jeszcze do przedszkola, siadywałyśmy sobie rano w kuchni, w szlafrokach albo innej odzieży nieformalnej, jadłyśmy śniadanie (tutaj akurat mandarynki), nigdzie nam się nie spieszyło… Jak sobie czasem uświadamiałam, jak mam dobrze w życiu, że mogę sobie tak spokojnie siedzieć z moją córką, to mnie po prostu zatykało. Dalej mnie zatyka. I jestem wdzięczna za każdą chwilę. Ale skrapowi to niezbyt pomogło. Miał być zabałaganiony i pochlapany, wyszedł brudny i chaotyczny. Musicie sobie z tym jakoś radzić.


W większej wersji też nie jest ładniej.
Drugie brzydactwo to lift pracy Sevriny, w ramach Liftonoszkowego liftowania. Moją wersję próbowałam uładnić, ale akurat tutaj bałagan i najzupełniej dosłowne śmieci są motywem przewodnim, więc trochę zostało.


Jakby kto chciał z bliska, to TUTAJ.
Powiem tak - odczuwam zdecydowany przesyt chlapaniem, brudzeniem i darciem, poproszę do liftu coś w stylu shabby chick, eleganckiego, czyściutkiego i ślicznego, dziękuję.
Kategorie: Skrapki | Komentarze (6) »
To jest mianowicie cisza.
Oraz zieleń.
Oraz duży zbiornik wodny do gapienia się na, a w sprzyjających warunkach do pływania w.

To jest oczywiście lift pięknej pracy Finnabair, w ramach liftowania na blogu scrapki.pl. Bardzo, bardzo przyjemnie mi się go robiło, chociaż zliftowanie Finn zawsze wymaga sporego nakładu pracy 
Nie do końca jestem zadowolona z uzyskanej kolorystyki, ale zabawa tuszami i mgiełkami coraz bardziej mnie wciąga.
Większa wersja TUTAJ, a poniżej parę detali.




A jutro, przygotujcie się, będą paskudztwa!
Kategorie: Jednobarwne, Metodą Finn, Skrapki | Komentarze (14) »
Dość prosty skrap autorstwa Kaori (TEN), zaproponowany do liftu przez Noomyi, jeszcze uprościłam - wybrałam na bazę cudny romantyczny papier Lullaby Winter Garden z Uhk Gallery i te róże już mi za ozdoby wystarczyły. Za to z kolorami pojechałam, black&white zdecydowanie nie jest dla mnie, za to róż jak najbardziej:

BIG PHOTO
I tyle na dziś.
I jeszcze chciałam napisać, że bardzo dziękuję za wszystkie komentarze i dobre słowa - feedback jest nie do przecenienia!
Kategorie: Jednobarwne, Liftonoszki 2012, Skrapki | Komentarze (4) »
Chociaż dzisiaj rano jakieś takie oznaki śniegu wystąpiły, niemniej jednak - gdzie im do niegdysiejszych zim…
Pierwszy skrap w ramach reaktywowanego Design Teamu “Na Strychu” (zapraszamy do sklepu), zimowo i wspomnieniowo:


I troszku większe TUTAJ.
Kategorie: Skrapki | Komentarze (6) »
Liftonoszkowy lift nr 3, oryginał to praca Bei Mahan, u mnie w wersji bardziej kolorowej.

BIG.
Kategorie: Liftonoszki 2012, Skrapki, Stemplowanie | Komentarze (2) »
Lena WZ założyła na Facebooku grupę “Kolażownia”, do której się zapisałam, bo nie wiem, jakoś tak zachęcająco to wyglądało
I robimy sobie kolaże na tematy różne, może zaprezentuję:
Czekając na sen:

Wariatka:

Czego brakuje w mojej torebce:

Nieświadomość:

A skoro już o kolażykach, to jeszcze takie coś sprzed paru miesięcy, na bazie z Ikeowej ulotki od szafki:



I tyle. Idę książkę czytać, nieopatrznie zaczęłam i teraz ani pracować, ani skrapować, muszę skończyć!
Kategorie: Art journal, Kolażyki | Komentarze (9) »
to wiadomo, wesele…

BIG WERSZYN
Detal:

Pomysł LO z zabawą - z wyzwania na Skrapujących Polkach, miało być kolorowo i błyszcząco (nie widać, ale tam oprócz cekinów i kryształkowych ćwieków jest też brokat na tekturkach). A bury papier z tła to Kraft Basic Papermanii, zakupiony w Craftshop.pl (pod koniec stycznia ma znowu być dostępny - w opakowaniu 20 sztuk papierów, w tym całkiem gładki, w linie i dwa rodzaje kratki - tak się uszczegóławiam, bo wiem, że bury papier skrapowy bywa poszukiwany, sama sobie na zapas kupiłam dwie paczki.)
Kategorie: Skrapki | Komentarze (4) »