“W szlafroku i z kubeczkiem kawy” to brzmi całkiem jak opis mojego idealnego poranka (czyli praktycznie każdego! Lucky me!), rozumiecie więc chyba, że nie mogłam się po prostu oprzeć, gdy kiedyś, dawno dawno temu, w jakimś scrapowym sklepie natknęłam się na stempelek z dziewuszką – w szlafroku i z kubeczkiem. Stempelek nabyłam natychmiast, wykonałam kilka odbitek, które pokolorowała dla mnie kochana Pasiakowa (akwarelkami! w kawiarni! #takartystycznie), schowałam obrazki do koperty… i tu następują jakieś trzy lata przerwy. Aż do zeszłego tygodnia, kiedy to dziewuszki wywędrowały z koperty i proszę:
Dziewuszkę na niebieskim tle zilustrowałam cytatem znalezionym na Pintereście (mam tam całą tablicę cytatów i zamierzam je sobie ilustrować w kolejności losowej), który bardzo mi pasuje do kubeczka i szlafroczka:
Natomiast dziewuszka na beżowym tle stanowi ilustrację, razem z kubeczkiem, do wyzwania nr 8 z Journal52, pt. “Aromatherapy”. Bo zapach kawy jest cudowny, nawet lepszy niż smak.
Tym razem wersja blond:
Tę drugą stronę mogłabym również zgłosić na nowe wyzwanie na scrapki-wyzwaniowo, ale nie zgłoszę, gdyż, o radości – od marca jestem częścią design teamu tego bloga 🙂 Jest to jeden z moich ulubionych blogów wyzwaniowych i naprawdę cieszę się niesamowicie z możliwości tworzenia tam prac jako projektantka 🙂 Zapraszam wobec tego Was do udziału w marcowym wyzwaniu o temacie “Scent” czyli “Zapach”:
Można wygrać naprawdę rewelacyjne nagrody od sponsorów: 7DotsStudio, UmWowStudio i DigitalPaper!
Nie miewam takich poranków a też je uwielbiam. Z zazdrosci jestem zielona jak Cuttlebug.
sosnowa11
March 3rd, 2015