Archive for the 'Skrapki' Category

Hania w kapelutku

Friday, October 10th, 2008

Moje dziecko uwielbia przymierzać ubrania, a szczególnie nakrycia głowy. I na dodatek wyzwalają one w niej wygłupianie 🙂 Skrap 30×30, zrobiony mniej więcej wg dyktanda Joasi*. Użyłam znowu moich ulubionych tekturowych kwiatków, pokolorowanych tuszem i postemplowanych, no i kółek. Bazą jest karton od Nulki, w takim dziwnym odcieniu zieleni. Nie jest to mój ulubiony kolor, […]

Read the rest of this entry »

Kasztany

Thursday, October 9th, 2008

Jestem maniakalną zbieraczką kasztanów. Od dzieciństwa, co nie było dziwne, bo mieszkałam na ulicy, przy której rosło mnóstwo kasztanowców. Zbierałam kasztany idąc do szkoły, wracając, wychodząc z psem, idąc do sklepu, albo specjalnie szłam z koszyczkiem zbierać kasztany 🙂 Później chodząc do biblioteki uniwersyteckiej też miałam jesienią pełne kieszenie kasztanów. Po prostu nie umiałam (i […]

Read the rest of this entry »

E jak elegantka

Wednesday, October 8th, 2008

Zapomniałam, że miałam z alfabetu robić duże skrapy i zrobiłam mały. Ale to nic, jak będę miała odpowiednie zdjęcia to sobie zrobię E jak emocje cy cuś. Na razie jest mała elegantka w “telele” (okularach). Wymyśliłam sobie, żeby papier w tle miał właśnie taki kształt i miałam problem, bo nie było od czego odrysować. W […]

Read the rest of this entry »

Efekt dyktanda

Tuesday, October 7th, 2008

Dyktanda skrapowego oczywiście. Monikuette, nasza forumowa francusko-polska skraperka, przynosi coraz to nowe zabawy, tym razem – dyktowanie instrukcji wykonania skrapa. Taki lift, tylko zamiast widzieć oryginał – mamy jego opis. Efekty są czasem dość zaskakujące, ale zabawa całkiem fajna. Galerię zawierającą oryginał i wszystkie podyktowane prace można obejrzeć TUTAJ, a mój skrap wygląda tak:

Read the rest of this entry »

Seria

Sunday, October 5th, 2008

Cztery zdjęcia Hani, która coś tłumaczy wcisnęłam na jeden skrap. W połowie roboty zapomniałam, o co mi chodziło i jakieś to takie niedokończone jest, ale już nie mam siły kombinować. Skrap jest większy niż zwykle, bo ma pełne 30×30 i tak sobie myślę, że chyba przy tym zostanę, zamiast ciąć na 28 cm. I tak […]

Read the rest of this entry »

Kotek nie chce współpracować

Thursday, October 2nd, 2008

Uzależniłam się od skraplotków i skrapliftów. Patrzę na zdjęcia i sobie myślę “Nie mogę zrobić skrapa z tymi fotkami, bo potem będzie jakieś wyzwanie czy coś, do którego będą pasować, i co wtedy…” No tak… Kolejny skraplotek, elementami obowiązkowymi były: kolor zielony, nity, coś wycięte puncherem (tutaj kółka), sznurek (u mnie mulina), maksymalnie trzy papiery. […]

Read the rest of this entry »

Dawno. Dziwne takie.

Tuesday, September 30th, 2008

To skrapowanie alfabetu wyzwala we mnie jakieś pokłady emocji, o których w ogóle nie wiedziałam, że je mam. Pierwszy raz odważyłam się skrapnąć swoje własne zdjęcie z dzieciństwa. Z różnych powodów akurat teraz jest to dla mnie temat trudny. Bo z jednej strony świat był wtedy bezpieczny, ale z drugiej strony – taki niezrozumiały. I […]

Read the rest of this entry »

Gdzie by tu wleźć?

Saturday, September 27th, 2008

Jeśli jest jakieś pudło, to na pewno ktoś do niego wlezie 🙂 Skrap 28×28 cm, cztery fotki 10×7,5 cm, mniej więcej wg mapki Valerie Salmon.

Read the rest of this entry »

W kółko Macieju

Wednesday, September 24th, 2008

Znowu lifty i Hania. Nie znudziło się Wam? 🙂 Z łańcuszka liftowego Magdaleny (całość TUTAJ) powstał duży skrap z fotkami Hani w piaskownicy. Nielubiane przeze mnie zestawienie niebieskiego i czerwonego jakoś nawet nieźle tu gra. Szwy dookoła to stemple. Z łańcuszka liftowego Nulki (całość TUTAJ) powstał duży skrap z fotką Hani na działce (Hania ogląda […]

Read the rest of this entry »

Córeczka

Monday, September 22nd, 2008

Myślałam, że trochę utknę na literze C. Owszem, od razu wiedziałam, że C to Córeczka, ale ze wszystkich zdjęć wybrałam to jej pierwsze i trochę nie wiedziałam, jak do niego podejść. Ale przypomniała mi się mapka z wrześniowego wyzwania (od Pencil Lines) i potem już poszło. Pierwszy mój skrap w takich kolorach. Aż się sama […]

Read the rest of this entry »